sobota, 10 października 2015

Muzycznie

#jesienna chandra, czyli łapię za słuchawki

Na przygnębienie różnego pochodzenia znalazłam całkiem przyjemne rozwiązanie. Terapia muzyczna? Jak najbardziej to do mnie przemawia! Jak dla mnie pięć "must listen".



#1 Dawid, gdyby to było możliwe wyszłabym za ciebie

Całkiem nowa piosenka "W dobrą stronę"' jest ostatnio moim numerem jeden. Nie ma dnia, w którym nie zapomniałabym włączyć tego męskiego i charyzmatycznego głosu w słuchawkach.






#2 Damska strona mocy

Teledysk do piosenki Natalii Przybysz "Królowa śniegu" zaskakuje nawet samymi zdjęciami. Oczywiście wykonanie jest również rewelacyjnie i nie wyobrażam sobie aby nie natknąć się na tą piosenkę choć raz tej jesieni. 






#3 Let me "Sway"

Wykonań tej piosenki jest wiele, nawet słyszałam już wersję śpiewaną na krakowskim rynku. Dean Martin, The Pussycat Dolls, czy Michael Buble? Wszystko zależy od chwili i nastroju.







#4 Gdybym mogła być Laylą...

Ta piosenka już od dawna plącze mi się w głowie i nie może z niej za nic wyjść. Według mnie "Layla" Erica Claptona najlepiej się sprawdza w wersji akustycznej.








#5 Piosenka na totalne przygnębienie

"Come and get it" Johna Newmana już nie raz wyrwała mnie z poczucia, że nic mnie już nie cieszy. Jest coś w tej piosence tak energetycznego, co powoduje nałaładowanie także moich akumulatorów!
 







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz