piątek, 1 kwietnia 2016

Poświątecznie

#święta, święta i po świętach, a brzuszek coraz większy???


Co roku odnoszę coraz większe wrażenie,że jedzenia jest za dużo. Czemu nie można jeść tylko oczami? Naprawdę chcę zjeść wszystko :(  Po trochu, po kawałku, jakoś leci. Niestety na drugi dzień zaczynam żałować każdej jedzeniowej decyzji. Ała...

Plan pojawia się ambitny, pewnie kilkudniowy, ale sam pomysł jest wspaniały! Co zrobić żeby sobie jakoś pomóc?



#1 Mamo, idę po cytryny!

Rano zaczynamy dzień od letniej szklanki wody z sokiem z połowy cytryny. Później możemy pokusić się o orzeźwiającą lemoniadę :) Potrzebujemy szklanki ulubionej schłodzonej wody (najlepiej lekko gazowanej), kilku listków mięty, 2 kostek cukru trzcinowego i soku z 1/3 cytryny (może być i z połowy, wtedy będzie kwaśna :) ). Wątroba podziękuje za ratunek po alkoholowej masakrze.





 #2 Zamiast kolejnego kawałka babki może zjesz trochę sałatki?

Świąteczna sałatka ziemniaczana chyba będzie lepsza od kawałka sernika, prawda :)? Jeśli nie masz takiego zwyczaju żeby przygotowywać sałatki na święta może skusisz się na prostą zdrową propozycję  np. z pysznym burakiem ( może taką: http://wegefaza.blogspot.com/2016/01/saatka-z-burakow-peczaku-i-jabka.html#more) lub inną ulubioną wersję? 




 #3 Zamiast owsianki - jaglanka na dobry start

Na śniadanko proponuję wersję jaglanki z mlekiem kokosowym. Znana z bycia naturalnym antybiotykiem pomoże w zwalczaniu wszelkich zdrowotnych nieprzyjemności. Jak ją zrobić?
3/4 szklanki kaszy jaglanej zalewamy gorącą wodą ( tyle wody aby całą zalać i jeszcze trochę żeby miała się w czym gotować :) ).  Po ok. 40 minutach, kiedy woda odparuje, dodajemy małą puszkę mleka kokosowego, ziarna z laski wanilii i gotujemy jeszcze kilka minut. Dodajemy 2 garście rodzynek lub czego tylko chcemy. Mniam <3 
 



#4 Jak ci ładnie pachnie herbata

Nie ma to jak duży kubek pysznej herbaty. Na dodatek możemy się zachęcić do picia jej białej wersji bo dzięki niej na dłużej zachowujemy młodość :). Na uspokojenie po burzliwych konwersacjach można pokusić się o szklankę naparu z melisy, a na rozgrzanie po chłodnych jeszcze dniach o wersję czarną z sokiem malinowym, imbirem, cytryną i ulubionymi przyprawami.





  Może macie jakieś inne propozycje ? 
Koniecznie dajcie znać!


źródła zdjęć: Pinterest, we heart it

czwartek, 18 lutego 2016

Odkrycia

#wreszcie ferie, czyli odkrycia lutego



Szczęśliwie ponad 2 tygodnie wolnego nie były czasem straconym, ponieważ udało mi się zwiedzić kilka ładnych polskich miast, a przy okazji odkryć ich wiele niesamowitych miejsc.
Oto 3 najlepsze typy.


#1 Chyba zostanę rybą


Afrykanarium we wrocławskim zoo okazało się równie ekscytującym miejscem dla dorosłych jak i dzieci. Skąd się wzięły takie wielkie akwaria? Czemu żółwie chowają się i udają kamienie? Wiele nasuwa się pytań z jednej wycieczki. Jedno jest pewne: POLECAM!


  
    Więcej na stronie:http://www.afrykarium.com.pl/


#2 Przypadkowa kawa


Niestety moją kochaną wrocławską muffiniarnię zamknięto, ale na całe szczęście przypadkowo znalazłam miejsce, dzięki któremu o tym chwilowo zapomniałam. Zdrowe desery, pyszna kawa w garnuszkowych kubkach, a ponadto świetny wystrój (np. kanapa z palet). Obsługa bardzo przyjazna i aż chce się zostać dłużej. Chętnie bym została.



    Adres : FC Caffe ul. Kuźnicza 30 Wrocław

#3 Pora na naleśniki


Chyba każdy student w Opolu wie gdzie zjeść tanie i smakowite naleśniki. W "Manekinie" każdy znajdzie coś dla siebie, a przy okazji może wypić koktajl lub gorącą lemoniadę. Tylko trzeba uważać, bo przeważnie prawie cały lokal jest zajęty przez wygłodniałych naleśnikożerców.Chociaż ja miałam szczęście :) 



    Więcej zdjęć i informacji na stronie:http://manekin.pl/opole.html


Mam nadzieję, że uda Wam się odwiedzić któreś z miejsc :)

czwartek, 21 stycznia 2016

Zzzzimno...

#jest tak zimno, że się zastanawiam czy mi mózg nie zamarzł


Pojawił się tyle w święta wyczekiwany śnieg.
Szkoda, że przyszedł  spóźniony razem z kolegami.
Mrozek z przeziębieniami.
Co z nimi zrobić?




#1 Pora na herbatę

Kochana herbatka. Rozgrzewa, smakuje, czasem nawet pobudza. Jestem fanką ! Nic nie pozostaje tylko znaleźć odpowiednio duży kubek. Znalazłam nawet całkiem dobry przepis na herbatę, która pomaga zwalczyć przeziębienia. Przepis jest prosty:

Składniki:
1 torebka herbaty (ja używam czarnej Dilmah)
3 lub 4 plastry świeżego imbiru
3 łyżki świeżo wyciśniętego soku z cytryny
2 łyżki miodu
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
1/4 łyżeczki goździków
trochę pieprzu cayenne do smaku

Bierzemy duży kubeczek, zalewamy herbatę i imbir gorącą wodą. Czekamy aż trochę przestygnie. Dodajemy (najlepiej drewnianą łyżką) miód i pozostałe składniki. Można przelać napój przez gęste sitko lub gazę jeśli ktoś nie lubi mętnej herbaty. Pijemy :)

Teraz żaden mróz czy chrypka nam nie straszne!




 #2 Dobra kasza

O właściwościach kaszy jaglanej chyba nie muszę tu rozprawiać. Jednakże mało kto wie, że działa ona jak antybiotyk. Dwie łyżki kaszy jaglanej co parę godzin pomaga zwalczyć przeziębienia. Jednakże kto by chciał ją jeść bez żadnych dodatków? Ja dodaję do ok. 3/4 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej starte jabłko, cynamon
i goździki, a potem dodaję miodu. Można też dodać gruszkę
i orzechy.

Pycha <3



 #3 Pójdź... spać

 Najgorsze, przynajmniej dla mnie, jest zarywanie nocy i wstawanie z samego rana na zajęcia. Po prostu muszę to odespać! Człowiek niewyspany i do tego zestresowany o wiele łatwiej zostanie zaatakowany przez chorobę. Dlatego jak masz wolny dzień lub chwilę przerwy nadrabiaj senne zaległości :)!





#4 Może trochę przyjemności?

Trochę gorącej czekolady lub kakao chyba nie przewróci Twojej wagi do góry nogami, a samopoczucie będzie lepsze :) Idealne na zimne wieczory lub smuteczek przez nieudany dzień. Może trochę przy tym przyswoisz magnezu :) Każda wymówka dobra. 
  

 

  #5 Nikt przecież nie kazał Ci wychodzić

No właśnie. Jak nie musisz to nie wychodź, zawiń się w koc i zrób z siebie kocykowego naleśnika. Zaparz herbatę i poucz się, poczytaj lub obejrzyj coś fajnego. Przede wszytkim nie narzekaj :)


 

piątek, 4 grudnia 2015

Pierniczkowo

# pora na pierniki, czli kilka pomysłów na pierniczkowe inspiracje


Pora reaktywować bloga. Aż wstyd się przyznać. Nie ma chyba lepszego od grudniowego posta na temat grudniowych inspiracji! Już w wielu domach zaczynają prężnie funkcjonować piekarniki, a portfele zaczynają płakać przez uboższe zawartości. Biedactwa :( Już od listopada (o zgrozo!) można zderzyć się ze świątecznymi dekoracjami i pomysłami na prezenty. Nie dajmy się zwariować! Jak dla mnie na razie trzeba pomyśleć nad innymi bardzo ważnymi sprawami. Jakie w tym roku zrobić pierniczki?


#1 Będziesz moją bombką?

Po co wydawać mnóstwo pieniędzy na różne kolorowe bombki jak można zrobić je samemu? I kto powiedział, że muszą być okrągłe? Lepiej, mogą być jadalne!





#2  Poranek z pierniczkiem

Nikt nie powiedział, że jednym z ulubionych rodzajów pierniczka nie może być również kawa.
Poranna w wersji Gingerbread <3






#3 Babeczkowo-pierniczkowy zawrót głowy

Nie byłabym sobą nie proponując wersji pierniczkowej babeczki. Jak tu ich nie kochać?





#4 Klasyki gatunku

Ich nie może zabraknąć! Ludziki, reniferki, a może od razu cały domek? Wybierajcie!





#5  Pomysł na przyjęcie

Super pomysł żeby pokazać gościom gdzie siedzą przy stole. Takich pierniczków jeszcze nie widzieliście!




#5 Inna wersja choinki

Choinkę powinniśmy ubierać dopiero w Wigilię, ale przecież trudno się powstrzymać. Może na razie dobrą alternatywą będzie zrobienie jadalnej wersji :) ?




Co myślicie o pierniczkowych pomysłach? Spróbujcie chociaż wcielić jedno w życie :) !

poniedziałek, 2 listopada 2015

Listopadowo

#co robić w listopadzie?

Kilka rzeczy bez których listopad nie może się odbyć!!!

#1 Nowa płyta boskiego Dawida

 W tym tygodniu pojawi się nowa płyta pt. "Annoyance and Disappointment" Dawida Podsiadło. Nie można się już doczekać, więc piosenkarz ogłosił konkurs na funpage'u, w którym można ją wygrać. Warto!!!



#2 Dyniolove

Jeśli jeszcze macie dynię to koniecznie wykorzystajcie ją do ciasta, babeczek lub po prostu pokrójcie na kawałki,przyprawcie i wsadźcie do rozgrzanego piekarnika. Mniam! Można również zrobić z niej dodatek do kawy. Przepis znajdziecie na stronie www.przepisynakawe.pl


#3 Kinowy zawrót głowy

W kinach kilka ciekawych premier. Bond powraca w "Spectre". Intryguje mnie nowy film z Salmą Hayek "Pentameron". Jeszcze w kinach "Ugotowany", na którym już byłam w październiku. Widzieć jedzenie na dużym ekranie: bezcenne!!!


#4 Kupony, ale nie do Maca

Moja ulubiona burgerownia "Bobby Burger" umieściła na swojej stronie kupony do wydrukowania. Nie można tam w tym miesiącu nie pójść! Szczególnie, że jeszcze można spróbować burgera z dynią. Polecam!


#5 Wielka promocja 

W Rossmannie dostaniecie o 49% tańsze kosmetyki do makijażu i paznokci. Od dawna mam chęć na pomadkę, a na pewno trzeba będzie kupić nowy tusz do rzęs. Dziewczyny śpieszcie się zanim wszystko wykupię!

 

sobota, 10 października 2015

Muzycznie

#jesienna chandra, czyli łapię za słuchawki

Na przygnębienie różnego pochodzenia znalazłam całkiem przyjemne rozwiązanie. Terapia muzyczna? Jak najbardziej to do mnie przemawia! Jak dla mnie pięć "must listen".



#1 Dawid, gdyby to było możliwe wyszłabym za ciebie

Całkiem nowa piosenka "W dobrą stronę"' jest ostatnio moim numerem jeden. Nie ma dnia, w którym nie zapomniałabym włączyć tego męskiego i charyzmatycznego głosu w słuchawkach.






#2 Damska strona mocy

Teledysk do piosenki Natalii Przybysz "Królowa śniegu" zaskakuje nawet samymi zdjęciami. Oczywiście wykonanie jest również rewelacyjnie i nie wyobrażam sobie aby nie natknąć się na tą piosenkę choć raz tej jesieni. 






#3 Let me "Sway"

Wykonań tej piosenki jest wiele, nawet słyszałam już wersję śpiewaną na krakowskim rynku. Dean Martin, The Pussycat Dolls, czy Michael Buble? Wszystko zależy od chwili i nastroju.







#4 Gdybym mogła być Laylą...

Ta piosenka już od dawna plącze mi się w głowie i nie może z niej za nic wyjść. Według mnie "Layla" Erica Claptona najlepiej się sprawdza w wersji akustycznej.








#5 Piosenka na totalne przygnębienie

"Come and get it" Johna Newmana już nie raz wyrwała mnie z poczucia, że nic mnie już nie cieszy. Jest coś w tej piosence tak energetycznego, co powoduje nałaładowanie także moich akumulatorów!
 







piątek, 2 października 2015

Hello Autumn!

#nareszcie jakiś post, czyli jak zamierzam spędzić jesień


Jesień to chyba moja ulubiona pora roku, nie tylko przez to, że lubię chodzić w sweterkach. Kilka pomysłów już chodziło za mną przez kilka tygodni (aż się ich zaczęłam trochę bać) i nareszcie postanowiły się ujawnić :) Co zamierzam robić w tej (mam nadzieję) w miarę ciepłej i złotej porze roku?

#1 Oczywiście trzeba kupić sweter

Mam ostatnio ochotę na to aby wyglądać jak duży i puszysty pompon dlatego będę szukać najbardziej miękkiego i zachęcającego do tulenia.






#2 Pić dużooo...herbaty

 Najlepiej z dodatkiem aromatycznych przypraw, takich jak: cynamon, imbir czy goździki, miodu i soku z cytryny. Może uda mi się pokonać zbliżające się coraz szybciej przeziębienie?






#3 Zacząć znowu jeść owsiankę

W zeszłym roku mi się niestety przejadła, bo codziennie jadłam taką samą, więc tym razem nie będę się mordować i zacznę kombinować z innymi dodatkami. Na razie myślę o marchewce,jabłku i przyprawach korzenych, innym razem o śliwce i gruszce. Czekam aż odezwie się we mnie jakaś wena twórcza.







#4 Zostanę dyniowym masterchefem we własnej kuchni

Od dawna mi się marzy jakaś tarta z dynią i może póki sezon na nie jeszcze trwa dorwę się do akademikowego piekarnika i postaram się nie spalić (w) kuchni.


 

 #5 Może wreszcie uda mi się zorganizować

Zamierzam (znowu) lepiej podejść do organizacji mojego planu tygodnia i znaleźć więcej czasu na spanie i przyjemności, a zarazem nadążyć z nauką. Chwile załamania pewnie pomoże mi zwalczyć czekolada.







(Kichając) mam nadzieję, że jakiś pomysł kogoś zainspiruje (w końcu po to tu jestem).




PS. Jesienne babeczki pozdrawiają!